A
stwierdził dyrektor Tomaszewski.
Bo Lasy To KONRAD TOMASZEWSKI
B
maszyny pójdą na suche iglaste powierzchnie, a my na bagna : )
A
Tą decyzją "dyktator" pokazał swoje prawdziwe intencje . Jest typowa zagrywka , szantaż ,straszak. Kupowanie maszyn po jednej dla każdego nadleśnictwa na wypadek kataklizmów to jawna niegospodarność, Lasy miały w swoich strukturach pracowników leśnych . zawsze mogą do tego wrócić . Zatrudnić ludzi kupić sprzęt będzie taniej. A później czas na tartaki polskie , a późnoiej ..... itd Dyrektorze !
J
Mieliśmy w naszej historii jednego Wallenroda !!! i wiadomo jak skończył ?