Komentarze: OZPPD wnioskuje do Ministra Środowiska o wykazanie prawnego umocowania Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych w zakresie regulowania rynku drewna

Komentarze do artykułu

3 komentarze
💬 3 komentarze
A
Adam 30 gru 2011, 09:33

W tak krótkiej treści OZPPD wymienił tyle paragrafów że głowa może rozboleć . Jak może funkcjonować całe państwo z milionami paragrafów w większości nie potrzebnych ,kosztownych i komplikujących całe życie. Tak biurokracji zorganizowali nam życie nie tylko w branży drzewnej która jak dobrze wiemy potrzebuje głębokich reform począwszy od pozyskania drewna do jego przerobu i sprzedaży. Ta branża jest tak zacofana w porównaniu z innymi krajami że aż trudno to sobie wyobrazić.Typowym przykładem może być porównanie ilości pozyskanego drewna w skali roku i jego sprzedaży ,gdzie są miliony m3 ?

R
Rafał 30 gru 2011, 21:26

Serio, koleś odwalił kawał pracy, nagrzebał sie w przepisach co niemiara.

wnioski : Dajcie "na chwilę" sobie spokój z dyrektorem i jego prawem do sprzedaży. I tak sie tu nic nie zmieni. ALE - kupując W_STANDARD Lasy papkują nas w transakcję wiązaną (potrzebujesz C klase - dostajesz A,B,C i d). TO mi sie juz wybitnie nie podoba bo ja lameli, akurat nie robię. JEDEN WZÓR UMOWY - bardzo ważne. Popieram.

N
nowy właściciel starego tartaku 1 sty 2012, 16:51

Logika i powoływanie się na przepisy prawa są niezbędne, bo bełkotem i wymachiwaniem szabelką niewiele można zdziałać. Namozloliłem się, żeby całość przeczytać a jeszcze więcej żeby wyłowić istotną treść z tej dość zawiłej formy. Wniosek nasuwa się taki: co da taki sążnisty list do Ministra? Zechce go w całości przeczytać? Potrafi zrozumieć? Raczej da do biura prawnego i zapomni, że dał. A tam w biurze list będzie wędrować z biurka na biurko aż gdzieś utknie albo się zawieruszy (jest sporo takich, którym będzie to na rękę i kto wie, czy sie nie przyczynią do takiego losu tego listu). Sam jestem jednym z tych, na których "wymuszono" akceptację nowego "Regulaminu". Uważam, że taki list powinien się zmieścić na A-4 a treść powinna przybrać taką formę, żeby sprzątaczka ministerialna zrozumiała absurdalność sytuacji, która trwa kuż kilkanaście lat i może trwać kolejne kilkanaście. List powinien być rozpowszechniony w takiej klarownej formie w paru gazetach "opiniotwórczych", prawniczych, może jakaś prywatna kancelaria wywęszy możliwość niedrogiej reklamy dla siebie, wiedząc jaki nadać bieg sprawie, żeby zyskać sukces dla nas drzewiarzy i rozgłos dla siebie...

To, że w RP prawo jest gąszczem przepisów, w których nawet twórcy słabo się orientują, bo po zainkasowaniu wziątka chętnie by zapomnieli ile wzięli i od kogo, a lobbyści, czyli rzeczywiści twórcy prawa i sprytniejsze kancelarie prawne łowią w tej mętnej wodzie ile dusza zapragnie - JEST CHYBA OCZYWISTE DLA WSZYSTKICH ROZGARNIĘTYCH...

💬 Dodaj komentarz

← Forum    ← Wróć do artykułu
Zgłoś błąd