Witam niestety zakupiłem traka nowego ale produkcji prywatnej mały zakład Ślusarski na podkarpaciu i niestety dałem kupe kasy i jest poraszka , niby pełna chydrałika ale połowa rzeczy nie zdaje egzaminu w pracy , mam zamówienia na skale przemyslowa ale tym nie idzie robic , czy moze ktos wie o jakis fachowcach na podkarpaciu którzy moga przerobic poprawic tartak ,
Witam niestety zakupiłem traka nowego ale produkcji prywatnej mały zakład Ślusarski na podkarpaciu i niestety dałem kupe kasy i jest poraszka , niby pełna chydrałika ale połowa rzeczy nie zdaje egzaminu w pracy , mam zamówienia na skale przemyslowa ale tym nie idzie robic , czy moze ktos wie o jakis fachowcach na podkarpaciu którzy moga przerobic poprawic tartak ,
To musi być bardzo ,,orginalny" trak.
sory za błąd pisałem szybko i nie zwróciłem uwagi '' ORYGINALNY"
zawodnik 3 jestem z branzy drzewnej (stolarstwo) i mam dostawy surowca z kilku tartaków i więkrzośc ma traki górna półka nie kupuj wynalazków
i sprzedaj go szybko , kup sobie sprzęt nie z pseudo firemki bez porządnych maszyn do obrabiania stali , lepiej kupić maszyne używanom
takom 2-5 letniom ale renomowanej firmy . Widuje te sprzęciki pospawane a więcej posmarkane z profilka zamkniętego scianka 2mm i loto wszystko jak mańce cycek . Jest takie powiedzenie; chytry dwa razy traći .Nie chćiałem Cie urażić ale zerkni na inny sprzet i nie sugeruj sie zbytnio cenom a rekompesata będzie szybko
Jeżeli kupiłeś traka takiego jak piszesz to pewnie nie masz doświadczenia w przedmiocie. Ale nie martw się na pewno można go poprawić i dopasować do własnych potrzeb, wiem bo to przerabiałem na różnych trakach. Powodzenia.
tak macie rację ja dopiero zaczynam udało sie dostać dotacje na działalność postanowilem ze zakupie traka , dałem 32 tyś plus vat kupiłem też ostarzrke i rozwierak u tego samego gościa ale tez poraszka jak widze. Teraz mam grubsza robote zlecenie na 100 kubików drewna i widze jak to pracuje , silnik 7,5 kw na jednym pasku piła za wolna jak na moje zdanie i faluje , wolno trzeba jechac bo wychodza banialuki masakra , teraz robie dziennie 5 kubików ale to stanowczo za malo jak na te ciecie, tylko bale 5cm i tyle .
Tak jak Boguss napisał podrób go pod siebie bo podejrzewam, że i gwarancja i serwis do bańki. Radziłem byś go sprzedał ale dotacja (zaczynasz). Generalnie ja kiedyś się naciąłem kupując wirnik do odciągu, omal wentylator nie wyleciał na orbitę (tak szybko jak założony to wywalony). Co do traka to 7,5 kw to za mały silniczek, dziś trak bez obracaka, poziomowania i programatora cięć to udręka, rozejrzyj się za min 11,5 kw silnikiem (używanym). Hydrauliką zerknij na allegro kupisz tanio, pompa, siłowniczek (sztuk 2) i kawałek węza plus rozdzielacz ,
jeden pasek to za mało min 3 sztuki normalne 13 lub 15 mm, jeden to wieloklinowy. Zawodnik 3 wiem że początki są trudne ale jak na samym początku nawalisz to się ciągnie i ciągnie tak więc do pracy ostro!!!
Zgadzam się z misio. Z tego co kolego Nowy piszesz potrzebujesz jeszcze trochę pracy i kasy, ale powoli nie od razu Kraków zbudowano. W razie problemów pisz, może Ci pomogę.
Dzięki za wsparcie , Trak który nabyłem posiada programator to akurat działa bez zarzutu bo jest fabryczne , mały problem jest z ostatnia pozycja od toru nie trzyma wymiaru i nie wiem czy to wina programatora czy krzywe torowisko (9 m plus 2 dostawki po 3m razem 15 ). Obracak jest Pionowy i niestety to jest jedna z kompletnie nie działajacych rzeczy , małe klocki i okrągłe jak w podręczniku z którymi w rękach sobie poradze śmiało to jeszcze ale juz bardziej nie równe i znacznie większe to nic nim nie mozma zrobić . Niestety narazie tak jak mówicie musze jakoś nauczyć sie na nim w miarę pracować bo sam tez nie mam tak dużego doświadczenia ja Wy w tym temacie . a puzniej modernizacja albo do żyda z nim .
zawodnik 3 jedz glowicom traka czyli piłom stań np co belka miarka lepiej (suwmiarka,jeszcze lepiej niwelator laserowy) w reke i od piły miarz jak są sruby nastawcze to podkręć lub opuść , jest zima a betonik sie podnosi jest zbrojony i odpowiedniej grubości ?? A kolejna sprawa drewno to materiał naturalny i posiada naprężenia , ty je rozcinasz co powoduje zachwianie równowagi wewnętrznej drewna czyli krzywienie, paczenie , i wiele innych zjawisk . Dla twojej informacji powiem Ći ze drewno traci (jak jest dobrze suszone )naprężenia podczas przedostatniej fazy suszenia czyli kondycjonowania drewna a ma to cel wyrównać wilgotność w przekroju deski i pozbyć sie naprężeń resztkowych. Moja rada zerkaj jak maszyna działa a dwa jak materiał się zachowuje podczas cięcia , Wiem jedno maszyna będzie ze złota wycycana jak igiełka a operator ' PIZD....' to ciągle zła maszyna . Nie odbierz mnie zle i bron Boże gdybym chciał ci pojechac . Działaj ostro zawodnik 3
witam, widzę że masz nie mały problem z tym trakiem. Mówisz że piła faluje??, a na jakie piły to jest trak, wąskie czy szerokie?? Osobiście posiadam traka własnej produkcji, którego sam zrobiłem. Jest to trak na szeroką piłę, silnik 13 kw, dwa paski 17, oryginalny sterownik SELBIT i nie mam z nim żadnych problemów. Piła nie faluje, nie krzywi, jak są tylko dobrze piły wyostrzone to idzie jak w masło...
może być wszystko ok. Piła może błądzić jak jej źle zrobisz szrank lub zepsujesz kąty ostrza piły. Na ostrzeniu pił trzeba się trochę znać trzeba wiedzieć, jakie kąty ustawić jak ściernice wyprofilować itd.....
to jest rak na waska piłe , zastanawia mnie jedna rzecz i nie wiem jak to jest , czy na tasmówce (traku tasmowym )naturalne jest ze czasem na sekach wystapia fale , piła delikatnie popłynie , ogladałem rózne traki i tartaki i kazdy mówi ze jest to naturalne i tak to jest z tasmówka.
ostra albo drewno zmarznięte
Wielu użytkowników traków nie zdaje sobie sprawy jak istotną jest właściwe wyprawienie narzędzia. Użytkownicy traków taśmowych mają w tym względzie niestety większe problemy. Znam w kraju tylko kilka osób które potrafią robić to dobrze. Przyczyną jest przekrój piły taśmowej wpływającej na sztywność narzędzia. To wyższa szkoła jazdy. Jest wielu znawców tematu i doradców, ale tylko z nazwy. bo wyprawienie piły taśmowej to kunszt. Łatwiej mają w ramiakach bo piły są sztywniejsze. Tam wystarczy proste ostrzenie( oś kamienia w środku piły) równe rozwieranie i walcowanie od czasu do czasu.