Polskim nabywcom drewna nie podoba się jawność aukcji na słowackim portalu. To zaskakujące, biorąc pod uwagę żądania ujawniania nabywców, wysuwane przez niektóre organizacje przedsiębiorców pod adresem polskich Lasów Państwowych. Więcej w artykule Gazety Przemysłu Drzewnego.
http://www.forum.lasypolskie.pl/download.php?id=9872
Polskim nabywcom drewna nie podoba się jawność aukcji na słowackim portalu. To zaskakujące, biorąc pod uwagę żądania ujawniania nabywców, wysuwane przez niektóre organizacje przedsiębiorców pod adresem polskich Lasów Państwowych. Więcej w artykule Gazety Przemysłu Drzewnego.
http://www.forum.lasypolskie.pl/download.php?id=9872
Gdzie podziali się forumowi pieniacze, dotychczas tak ochoczo krytkujący anonimowość nabywców w polskim systemie sprzedaży drewna? Próbują przemilczeć niewygodne informacje?
Jak dla mnie czy nazwa kupującego będzie widoczna czy nie jest zupełnie obojętna. Najważniejszą sprawą jest dostępność drewna, cena, klarowne zasady sprzedaży.
Jawność ma sens. Nie będzie mataczenia, gdy Lasy podadzą kto, kiedy i za ile kupił. Nie będzie również łatwo usuwać aukcji z różnych wątpliwych powodów, gdy np. wycofano w 2011 część aukcji systemowych z powodów technicznych, i były kwiatki w stylu 3 aukcje kończące się w odstępie co 2 minuty, i środkowa aukcja nie została wycofana, a 2 skrajne tak. Gdyby były podane informacje dotyczące kto wygrywał te wycofane aukcje, i kto wygrywał te niewycofane, możnaby ocenić czy działanie było niedopatrzeniem (niewycofanie niektórych aukcji).
Co do artykułu cytowanego - Słowacy nie usunęli tabelki. Co więcej można wyszukać archiwalne wyniki aukcji - po ich przejrzeniu wychodzi na jaw że większość drewna kupili Słowacy. Niewielką część masy przedsiębiorcy z Polski i znikome ilości Austriacy i Niemcy. Być może Czesi - ale tu akurat ciężko chyba odróżnić firmę po samej nazwie. No i najważniejsze - nie ma publicznie podanych informacji o zakupach w ramach umów długoterminowych, o których mowa w cytowanym artykule.
Mówienie w tym kontekście że nabywcom z Polski nie podoba się jawność aukcji jest wyolbrzymieniem. Mamy do czynienia z dwoma rodzynkami, które nie chcą konkurencji na Słowacji i tyle. Przenoszenie tego na grunt aukcji LP jest w moim odczuciu sporym naciąganiem. Oczywiście będzie grupa niezadowolonych z jawności (choćby pośrednicy), ale z tego zdają sobie sprawę wszyscy.
Jawnosc aukcji jest niezgodna z kilkoma polskimi przepisami:
-kodeksem handlowym
-informacji poufem
-ochronie danych osobowych itp.
Nawet na allegro nie widać kto licytuje!
To nie jest wymysł LP!
Lepiej napiszmy list do nowego dyrektora z życzeniami:P
kształtować dowolnie
2) Ochrona danych osobowych nie obejmuje firm (w tym również osób prowadzących działalność gospodarczą)
3) Utajnienie aukcji to wymysł LP - nikt im tego nie narzucił
4) Jeżeli "państwowa jednostka" sprzedaje własność "skarbu państwa" to wynik transakcji powinien być jawny - czyli uczestnicy aukcji mogą być niewidoczni, ale jej zwycięzca już tak wraz z informację co, za ile i na jakich warunkach kupił
Prywatna, nie prywatna jakieś prawo obowiązuje i to wsyztskich...
Akurat ochrona danych handlowych obejmuje zarówno firmy jak i LP. To był zarzut UOKiK o ile dobrze kojarzę...
No nie jestem do końca pewien czy tak powinno być...zresztą o czym mówimy-przecież mamy podobne ceny na e-drewno chyba :)
Panowie kochani moim zdaniem wszystko powinno być jawne kto po ile za co?Ponieważ będę miał wtedy swiadomosć po ile kupuje konkurencja i z jakimi cenami można wbić się w rynek.Nie mówie o tych co tną drewno nie wrzeż tylko w popżeg i wożą na *** PASKOV DO PEPIKA
Wiadomość edytowana przez Administratora
Kwestia ochrony danych osobowych osób prowadzących działalność gospodarczą jest prosta jak konstrukcja cepa: zgodnie z art. 7a ust. 2 ustawy prawo działalności gospodarczej nie tylko prowadzona przez gminy ewidencja działalności gospodarczej jest jawna, ale i dane zgromadzone w niej nie podlegają przepisom ustawy o ochronie danych osobowych. Identycznie jest z danymi zawartymi w KRS.
W najprostszym ujęciu oznacza to, iż:
- można pozyskiwać i dalej przetwarzać dane pochodzące z EDG lub KRS, włącznie z prezentowaniem w różnego rodzaju bazach informacyjnych; rzecz jasna dotyczy to wyłącznie danych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej;
- do przetwarzania danych osobowych przedsiębiorcy nie jest niezbędna zgoda zainteresowanego, nie ma także konieczności udzielania takiej osobie szczegółowych informacji, o których mowa w art. 32-33 UoODO, mało tego: taki "człowiek-firma" nie może żądać usunięcia jego danych osobowych ze zbioru.
wypowiedziach języka polskiego. Błędy ortograficzne, które znajdują się w wypowiedziach powodują, że często ciężko zrozumieć sens wypowiedzi. Jeśli ktoś ma problem z ortografią wystarczy włączyć sprawdzanie pisowni w przeglądarce - wszystkie błędy będą podkreślone.
Proszę również o trochę autocenzury - co prawda wulgaryzmy trafiły ostatnio nawet na deski opery, ale to moim zdaniem nie powód, by bez sensu je używać.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
j.w
Zapytanie do Wujka Google:
pdf site:e-wood.sk ponuky
I wszystko jasne :)
Wazny jest temat jawnosci zakupow w LP, ale nie przesadzajmy. Na kazdym etapie rozmow handlowych, kazdy z nas prosi o zachowanie dyskrecji, a tu nagle chcemy poznac dane innych podmiotow. Troche nie tak, prawda? W pierwszym rzedzie nalezy wyeliminowac zakupy pod tzw stolem, a z reszta nie bedzie problemow.
No i te ceny! To o ich poziom nalezy walczyc-zbyt drogo w naszym kraju.
Mi się akurat podoba to, że w e-drewno zasady sa znane wszystkim i nie ma machlojek pod stołem - ale to chyba nie wszystkim pasuje.
Boli to, że można łatwo zerwać współprace dwóch partnerów i n-ctwa i odborcy, ale daje to do myslenia, bo nie wygrywają układy.
A ceny to koledzy sami wciskamy, tak?
To skąd dziwne wycofywania aukcji? Minimum przejrzystości jest potrzebne - ktoś musi patrzeć na ręce. Gdy jedynym "obserwatorem" jest organizator aukcji w postaci sprzedającego (LP), to nie ma mowy o przejrzystości.
Ceny same się nie wciskają, ale też deski z liści nie ulepisz - każdy walczy żeby wyrwać jak najwięcej dla siebie. Gdy nie ma żadnej (choćby pierwsze 2 litery loginu oferenta) informacji o oferentach w aukcjach, można znacząco manipulować wynikami aukcji. I to zarówno organizator, jak i uczestnicy aukcji. Dowodów oczywiście brak, bo przejrzystość mniej więcej jak w Bałtyku podczas sztormu. Choć pewnie część pamięta aukcje sprzed ok. roku gdy ktoś zmanipulował kilkadziesiąt aukcji przebijając m.in. ceny sosny do ponad 400 zł.
W zasadzie coś widać. Jako uczestnik licytacji widzę fragment loginu (pierwszy i ostatni znak loginu) oraz ilość punktów użytkownika. To świadczy choćby o tym, że sprzedający nie założył kilku kont tylko po to, żeby podbić sobie cenę (konta byłyby raczej bez punktów, a budowanie wiarygodnej siatki kont trwałoby zbyt długo). Choć oczywiście oszustów na allegro jest mnóstwo z różnymi pomysłami. Powyższej sytuacji nie da się również przenieść wprost na e-drewno - wydaje mi się jednak że częściowa widoczność loginu w przypadku stosunkowo małej ilości aukcji jest do przeniesienia na grunt e-drewno.
Jako uczestnik aukcji allegro mam zdecydowanie więcej informacji o współuczestnikach niż na e-drewno gdzie widzę wyłącznie numery ofert.
Można się również zastanowić dlaczego allegro ukryło loginy. Oficjalnie: "Nazwy kupujących są w Allegro ukryte. Dzięki temu nie są oni narażeni na otrzymywanie niechcianej korespondencji czy podszycie się przez kogoś pod sprzedawcę, żeby wyłudzić zapłatę za przedmiot." Czyżby użytkownicy e-drewno również otrzymywali niechcianą korespondencję? System umożliwiał wysyłanie wiadomości do użytkowników e-drewno?
A gdy już brniemy w allegro ... po zakończeniu licytacji można wystawić komentarz, z którego możemy wyciągnąć informację co, kiedy, za ile, kto od kogo kupił. Rosyjskie i węgierskie allegro jeszcze pokazują nazwy kupujących (czeskie i słowackie już nie).