Witam serdecznie
Miszkamy na parterze nowego bloku. Posiadamy taras wielkosci 16m2. Ok. 1/3 stanowil polbruk ( czesc dzielaca mieszkanie od trawnika), na który w ubiegłym roku położyliśmy deski przywiezione z tartaku. Niedługo potem pojawily się małe robaczki, gnieżdzace się w deskach, wypelzajace również na sciany i zadaszenie, z czasem w znacznych ilosciach ( kilkadziesiat sztuk). Na jakis czas zniknely i z pierwszym sloncem pojawily się ponownie. Już wiemy , ze to kolatek uprzykrza nam zycie, nie dosc ze skutecznie odstrasza przed korzystaniem z desek, to jeszcze zaczal zagladac do mieszkania ( pojawila się pierwsza sztuka przy drzwiach balkonowych). Wiem , ze istnieje polecany preparat XYLODHONE ale przy tym stopniu namnozenia kolatka, klejenie poszczegolnych dziurek nie ma sensu- potrzebuje preparatu, który będę mogla najlepiej wlac pod cała podłoge. Isnieje tez mozliwosc odkrecenia desek ( to raptem 10 długich czesci jednak co dalej? Obawiam się, ze kolatek ucieknie na trawnik i powroci jak tylko na nowo przykrecimy drewno. Bardzo proszę o pomoc, mamy kilka metrow namiastki przyrody a zdesperowani zaczynamy mysle o wylozeniu tarasu znienawidzonymi kaflami
Witam serdecznie
Miszkamy na parterze nowego bloku. Posiadamy taras wielkosci 16m2. Ok. 1/3 stanowil polbruk ( czesc dzielaca mieszkanie od trawnika), na który w ubiegłym roku położyliśmy deski przywiezione z tartaku. Niedługo potem pojawily się małe robaczki, gnieżdzace się w deskach, wypelzajace również na sciany i zadaszenie, z czasem w znacznych ilosciach ( kilkadziesiat sztuk). Na jakis czas zniknely i z pierwszym sloncem pojawily się ponownie. Już wiemy , ze to kolatek uprzykrza nam zycie, nie dosc ze skutecznie odstrasza przed korzystaniem z desek, to jeszcze zaczal zagladac do mieszkania ( pojawila się pierwsza sztuka przy drzwiach balkonowych). Wiem , ze istnieje polecany preparat XYLODHONE ale przy tym stopniu namnozenia kolatka, klejenie poszczegolnych dziurek nie ma sensu- potrzebuje preparatu, który będę mogla najlepiej wlac pod cała podłoge. Isnieje tez mozliwosc odkrecenia desek ( to raptem 10 długich czesci jednak co dalej? Obawiam się, ze kolatek ucieknie na trawnik i powroci jak tylko na nowo przykrecimy drewno. Bardzo proszę o pomoc, mamy kilka metrow namiastki przyrody a zdesperowani zaczynamy mysle o wylozeniu tarasu znienawidzonymi kaflami
pomieszczeniach o dosc duzej wilgotnosci. Nie slyszalem nigdy zeby lazil po scianach i uciekal na trawniki. Jak wygladaja te robaczki?
spuszczel. Aby jednak dowiedzieć się co, to za owad drewna, a jest ich kilka, to należy przeprowadzić badania techniczne. Chętnie wykonam takie badania, proszę skontaktować się ze mną. Moje dane są w ogłoszeniu na tym portalu, w dziale "RZECZOZNAWSTWO"
moje mylne rozpoznanie- pancerz podłuzny, koloru bardzo ciemnej szarosci( prawie czarny), ok 7-8mm dlugosci, zaopatrzony w wąsy...szybko biega i jest plochliwy ( osobniki rozbiegaja sie przy mocniejszym tupnieciu noga w deski ). Deski od spodu maja dosc szerokie rowki i sa ulubionym miejscem kryjowek, chociaz wszelkie szczeliny miedzy deskami a ostatnio takze poduszka leżąca na tarasie, cieszą się nie mniejsza popularnoscią
nienaruszone, stad tez dlugo nie wiazałam robactwa z choroba drewna...Obwiam sie, ze odkrecenie desek bedzie jedynym sposobem tylko czym wtedy wytepic to co pod nimi w rowkach desek...
techniczny drewna. Po prostu jakiemuś owadowi dobrze się żyje w ciepłym (taras zapewne po południowej stronie domu), suchym miejscu gdzie łatwo może się schronić przed słońcem, deszczem czy drapieżnikiem pod deskami tarasu. Proszę spróbować zwykłych środków do zwalczania owadów.
w drewnie....:). Biegnę po środki na owady, oczywiście opiszę efekty
pozdrawiam
nie wróżę ci długiej przyszłości w dranży a to dlatego że podejrzewasz obecność spuszczela domowego w deskach przywiezionych z tartaku. Zapewne wiesz ile trwa generacja spuszczela a jak nie to sobie sprawdź pod hasłem spuszczel domowy (Hylotrupes bajulus). Jak nie znasz tematu to nie naciągaj laików na koszty swojej opinii.
rozpoczynałem, to przypuszczam, że Pana nie było jeszcze na tym świecie ! Radzę Panu sprawdzać ,co Pan pisze i nie wydawać pochopnie fałszywych opinii. Często udzielam, porad za darmo. Nie chcę z Panem polemizować, ale radzę Panu przeczytać w internecie mój art. "Ochrona drewna i zwalczanie jego szkodników", to może Pan zmieni zdanie.........
kolego rzeczoznawco odpowiedz mi na pytanie jakim typem szkodnika jest spuszczel domowy, w jakim drewnie występuje i kiedy się pojawia? Może 50 lat temu było inaczej?
czas nie pojawił się żaden podjerzany osobnik. Wygląda więc na to, że Pan Mariusz miał rację :). Bardzo, bardzo dziękuje za porady
pozdrawiam
Karolina
pieniądze oraz czas...nie ma sensu próbować likwidować samemu takiego kokołatka czy też innego szkodnika, najlepiej skorzystać z usług firmy która się tym zajmuje.Na pewno dobrą firmą która sie tym specjalizuje jest firma Carsekt. Proponowałabym zgłosić się do nich i miec w końcu raz na zawsze problem z głowy ;)