Szanowni Państwo to ile drewna kupiliście w sprzedaży otwartej ?
Szok?
Szanowni Państwo to ile drewna kupiliście w sprzedaży otwartej ?
Szok?
Z przeprowadzonych dzisiaj kilku rozmów jeden wniosek: SZOK.
I w większości po cenach minimalnych
kupiłem poniżej ceny minimalnej i nawet więcej niż chciałem, ale LP się uparły i musiałem wziąć więcej co zrobić z koniem się nie będę kopał no nie?
Jak w tytule, słyszę bardzo rozbieżne opinie...
..
nie ważne, że nie ma jeszcze wyników ważne że my już kupiliśmy. Takie "tartaczkowe" pierdol....nie.
Redukcje ilości mimo maksymalnej ceny, bardzo często do poziomu poniżej ładunku np do. 5m3.
Szok tym większy, że w I etapie poszczególne zakłady osiągnęły poziom 80-90% składanych ofert przy cenach poniżej maksymalnej.
Szczególnie, że prawdziwa redukcja nastąpiła dopiero dziś po 12tej. Obserwowałem obłożenie w godzinach 12-14 i to była lawina. W poniedziałek wielu zobaczy masy o 30 procent mniejsze niż na zamknięciu...
Przy sortymentach lisciastych w pierwszym etapie aby osiagnac 80% trzeba było dać cene maksymalna ,przy iglastych być moze wystarczyło dac cene minimalną
...
sprzedaż otwarta to kpina i zart z przedsiebiorcow bo jest to zwyczjnie kolejny krok aby małe i srednie firmy pozbawic surowca redukcja szalona 1000 m3 w oferta nadlesnictwa a potencjalny wynik to 75m3
Tak napisałem "szok" bo pracuje w drewnie liściastym głównie dębie.
Złożyłem ofertę na 13500m3 , i tu "szok" - dostałem 98m3, tak dobrze napisałem 98m3. Nie jestem nowy pracuję z lasami kilkadziesiąt lat , a tu "szok". Będzie ciężko .
Ja w tym roku po raz pierwszy kontraktowaliby drewno. Zmiana pokoleniowa w firmie od stycznia, więc teraz dopiero zaczęła się prawdziwa zabawa.
Z historii 80% przydzielone, więc chyba nie jest źle jednak historia na poziomie warsztatu, a nie tartaku. W sprzedaży otwartej oferty kupna na 45000 m3, a potencjalny wynik koło 1200 m3. Na rok potrzebuje ok. 4000 m3 sosny, a mamy ledwo ponad połowę...
dołożyłbym do transportu...
ilości możliwego zakupu zostały puszczone z lejców obłożenie kilkaset procent czy nawet liczone w tysiącach było normą. Kazdy walił ilość zakupu na maksa aby tylko coś dostać.
To ilość przypisanych metrów była by taka sama tylko ceny lepsze, ale to już nasza wina
Na obstawione 14500 m3 dębiny przypis 55m3 rozrzucony po 20 nadleśnictwach po cenie maxymalnej
Szok. 13 500m3 i 75m3 db ceny max. dostałem w 19 Nadleśnictwach .
Wyszła geografia " bokiem" w tym przypadku.
Wyliczyłem, że w nadleśnictwach Warmi i Mazur oferty na db W0 składało po min. 140 firm.
Następny " SZOK ". Oj będziemy kupować od chandlarzy. A Pan Tomaszewski to likwidował ,
a tu jedna decyzja i mamy chandlarzy odbudowanych.
zasdy sprzedazy są do kitu a handlarze nie znikneli po decyzji Tomeszewskiego jak byli tak dalej są jest duze zapotrzebowanie na surowiec ,moim zdaniem sprzedaz powinna sie odbywac na zasadzie licytacji