Witam,
przed kilkoma dniami zamontowano u mnie więźbę prefabrykowaną, wykonaną z drewna suszonego C24. Na drewnie widać dziury po szkodnikach drewna. Producent zapewnia, iż wszystkie szkodniki zginęły podczas suszenia w wysokiej temperaturze. Nie ma powodów do wymiany konstrukcji.
Czy rzeczywiście suszenie likwiduje problem w 100% i nie mam się czym przejmować? Czy powinienem żądać wymiany konstrukcji na której trwają już prace dekarskie?
Bardzo proszę o pomoc i wskazówki co dalej robić.
Witam,
przed kilkoma dniami zamontowano u mnie więźbę prefabrykowaną, wykonaną z drewna suszonego C24. Na drewnie widać dziury po szkodnikach drewna. Producent zapewnia, iż wszystkie szkodniki zginęły podczas suszenia w wysokiej temperaturze. Nie ma powodów do wymiany konstrukcji.
Czy rzeczywiście suszenie likwiduje problem w 100% i nie mam się czym przejmować? Czy powinienem żądać wymiany konstrukcji na której trwają już prace dekarskie?
Bardzo proszę o pomoc i wskazówki co dalej robić.
żadnej klasie wytrzymałości nie może posiadać otworów po owadach.
Jednak musi PAn przyznać że podczas suszenia wszytskie szkodniki giną , co nie zmiania faktu że cena takich wizarów powinna być odpowiednio niższa. A może była i dlatego klient zdecydował się na ich zakup
Faktem jest napewno to, że drewno takie nie spełnia wymagań C24 i takim drewnem nie jest.
Jeśli klient wiedział o tym „że korniki były i wyginęły” jeszcze przed montażem wiązarów i zgodził się by takie drewno wsadzić na dach to tylko ich wewnętrzna sprawa i kierownika budowy. Ale jeśli nikt go wcześniej o tym nie informował, wziął pieniądze jak za „lux towar” to zmienia postać rzeczy.
wymagają nagrzania drewna w całym przekroju do temp. co najmniej 55 st.C i utrzymanie tej temperatury przez co najmniej 30 minut. Nie każdy proces suszenia to gwarantuje.
Co do wiązarów - wiązary z takiego drewna po prostu nie powinny powstać, bo nie spełniają wymagań stawianych materiałom konstrukcyjnym. Cena nie ma tu znaczenia. To mniej więcej jak stosowanie soli drogowej do celów spożywczych. W sumie co za różnica? A jednak nie sądzę, żeby chciał Pan taką spożywać nawet jak będzie tańsza.