Parkiety w prokuraturze
Zarządcą komisarycznym Witaru był Paweł Grześkowiak, przewodniczący SLD z Poznania. Jesienią ubr. stracił on to stanowisko, ale równocześnie został dyrektorem należącej do tej samej spółki fabryki parkietów w Biadkach. W ubiegłym tygodniu pozbawiono go jednak dyrektorskiego fotela, a prezes Witaru, Grzegorz Karolczyk, publicznie zadeklarował, że wyśle do prokuratury zawiadomienia o przestępstwie. Wkrótce potem P. Grześkowiak zrezygnował ze stanowiska w partii.
Treść doniesienia o przestępstwie nie jest znana. Z naszych ustaleń wynika, że dotyczy ono pewnej transakcji sprzedaży towaru przez fabrykę w Biadkach, w której Witar został narażony na straty w wysokości blisko miliona złotych, a fabryce groziła upadłość lub przejęcie przez inne podmioty gospodarcze.
Doniesienie analizowano w Prokuraturze Okręgowej przez kilka dni. Kiedy wczoraj skontaktowaliśmy się z PO, decyzja o podjęciu postępowania w sprawie fabryki parkietów była już w drodze do staromiejskiej prokuratury. - Póki co, o sprawie wiem tyle tylko, że otrzymaliśmy ją do prowadzenia. Najpierw musimy zapoznać się z doniesieniem, potem podejmiemy stosowne kroki - powiedział nam Hieronim Mazurek, szef Prokuratury Rejonowej Poznań-Stare Miasto. Pierwsze decyzje w sprawie afery związanej z Witarem zapadną nie wcześniej niż w przyszłym tygodniu.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Коментарі можуть залишати лише авторизовані користувачі. Увійти